Przygotowania do Women`s Run 2011 / Treningi

Czwartek: 10 km+6×200 m

W czwartek udało mi się już zrobić pełny trening. No może bez dokładnego rozciągania, bo znowu te komary mnie sobie upodobały. Tak im smakuje moja krew 😉

Plan był następujący: 10 km w tym 6x 200 m.
Udałam się do lasku na olszynce. Po 15-minutowym rozbieganiu zrobiłam główną część treningu, czyli szybkie podbiegi.
Wyznaczyłam więc odcinek około 200-metrów –  na najszerszej i chyba najładniejszej ścieżce w tym lesie, bo wokół rosną brzozy, dęby i sosny. Mikroklimat do biegania niesamowity.
Nie zwróciłam nawet na to początkowo uwagi, że odcinek ten był trochę pod górkę. Niewiele, ale poczułam to przy 4 powtórzeniu podbiegu.
Najtrudniejszy był pierwszy i czwarty podbieg. Pozostałe szły jak bułka z masłem. A po szóstym nawet przeszła mi myśl przez głowę, że dałabym radę jeszcze. Zaczęłam jednak truchtać, bo miałam jeszcze do przebiegnięcia jakieś 6 km. Przebiegłam chyba jednak większy dystans, bo cały trening zajął mi 1,5 h – a to całkiem sporo.

Zmierzyłam oczywiście tętno po podbiegach. Zaraz po wysiłku było 156, a po minucie spadło do 132. To chyba nieźle.

Miałam dobry dzień, temperatura na zewnątrz też nie była zbyt wysoka. Biegło mi się zatem dobrze. Ciekawa jestem jak będzie w Hamburgu i jaką formę będę miała tego dnia, bo od tego bardzo dużo zależy.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s