Przygotowania do Women`s Run 2011 / Treningi

Nigdy nie jest tak, jak by się chciało

Do biegu zostały niecałe dwa tygodnie. I jakoś na mi właśnie na wspomnienia się zebrało. Zaczęłam też myśleć o moich przygotowaniach i bieganiu. Chyba na prawdę mam już je głęboko w głowie i stało się ono częścią mojego życia.

Szkoda, że nie udało mi się wykonać planu w 100%. Ale tak na prawdę ciężko mi było pogodzić tyle różnych zajęć w ciągu dnia. I wcale się w ten sposób nie usprawiedliwiam. Czasami zwyczajnie czasu nie starczało, a spać też kiedyś trzeba.

Uważam, że to były naprawdę intensywne dwa miesiące. Wiele się w tym czasie nauczyłam, poprawiłam kondycję, biegam bardziej świadomie, mam większą ochotę na urozmaicanie treningów i choćby nie wiem co się działo – zawsze się rozciągam. Ja już czuję się wygrana, bo wygrałam z samą sobą. A to jest dla mnie dużo, bardzo dużo.

Żeby nie było, że spoczywam na laurach, to dzisiaj wieczorem biegam. Chcę nawet zrobić lekkie podbiegi pod górkę. A ponieważ podbiegi pod górkę nigdy nie są lekkie, więc będzie ciężko. Ale ja lubię jak jest ciężko…

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s