Treningi

Jestem jedną wielką kontuzją

Już mi się wydaje, że ja nie mogę tak normalnie jak człowiek obejść się w ciągu miesiąca bez jakiejkolwiek kontuzji. 

Właśnie skręciłam kostkę. I naprawdę boli. Trochę spuchła po zewnętrznej stronie kostki. Jeśli będzie bolała tak samo jutro to chyba będę musiała pójść do lekarza.

Jestem na siebie trochę zła, bo mam wrażenie, że nie uważam jak biegnę. I najbardziej przykre jest to, że stało się to już w ostatniej minucie biegu, kiedy praktycznie wracałam do domu. Niestety po raz kolejny przekonałam się, że bieganie po lesie nie jest najlepszym pomysłem. Co krok czai się jakiś korzeń, szyszka, żołądź czy jakiś dół wykopany przez psa.

Ech teraz leżę z zabandażowaną nogą do góry i oglądam mecz Polska-Gruzja.

Powinnam chyba zrobić specjalną zakładkę: Moje kontuzje. Szybko zostałaby zapełniona.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s