Treningi

W boliwijskich barwach

Moja obolała kostka goi się chyba całkiem dobrze – piecze, swędzi i nabiera pięknych kolorów – zielono-żółto-czerwonych, prawie jak na fladze Boliwii. A opuchlizna ładnie schodzi. Boli jednak nadal, szczególnie jak trochę pochodzę. A chodzę nie za wiele, bo tylko do kuchni i łazienki.

Mam już kule – Kinga moja wybawczyni mi je przywiozła. Teraz to może nawet na spacer pójdę 😉 Albo dalej będę leżała.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s