Zdrowie

Brak konsekwencji

Ja to nawet nie umiem być konsekwentna. Kilka dni temu pisałam, że robię wakacje od pisania i znowu siadam do komputera. To jednak jest silniejsze ode mnie.

Nosi mnie. Oj nosi. Nie mam jak wyładować energii. Wczoraj próbowałam podbiec z garażu do domu. Zimno było. Szybko chciałam być w domu. No i zabolało. Trochę zabolało.
Chodzę bez kul. Od wczoraj. Noga boli coraz mniej, ale stabilizatora jeszcze nie zdejmuję. Czuję się jeszcze niepewnie. Czekam niecierpliwie aż ta kontuzja się wyleczy.

Aha, zapomniałam. Żeby jeszcze mało nieszczęść było to jeszcze hamulce w samochodzie się popsuły. Cały dzień u mechanika. Ale zrobione. Tak na prawdę nie wiem dlaczego trwało to cały dzień. Ale w Siemiatyczach to wszystko jakoś w zwolnionym tempie się toczy. W sumie po co to się spieszyć. Dokąd?

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s