Treningi

Już dobrze, już lepiej

Pisałam już że bieganie jest dobre na wszelkie stresy i problemy? Jeśli nie to piszę to teraz. Pozwala chociaż na chwilę zapomnieć o utrapieniach i zająć się sobą fizycznie oraz osiągnięciu celu jakim jest przebiegnięcie jakiegoś odcinka.

Dzisiaj kończyłam bieganie z bólem w kostce. Bo  biegałam trochę dłużej. Najpierw zrobiłam swój trening – 45 minutowy bieg, a potem truchcik z Kingą, która dopiero zaczyna biegać. Nie będę dzisiaj pisała o sobie, bo nic szczególnego nie napiszę. Napiszę za to o Kindze. To był jej pierwszy raz z bieganiem. I muszę przyznać, że dzielnie dała radę i pokonała pierwsze (chyba w swoim życiu) 35 minut marszobiegu. Dała radę. I to najważniejsze. Boli ją trochę gardło, ale jak może nie pobolewać skoro temperatura na zewnątrz za wysoka nie jest. Mnie zresztą też coś w nim trochę drapie. Do jutra pewnie przestanie.

Tak podsumowując to cieszę się bardzo, że mogę już biegać. Zima tego roku zapowiada się ciekawie, bo nie zamierzam poprzestać. Muszę tylko zaopatrzyć się jeszcze w jakiś dobry szaliczek, by gardła nie przeziębić.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s