Treningi

Bieg na orientację

Albo raczej dezorientację 😉 Dzisiaj, w lesie, który wydawało mi się, że znam jak własną kieszeń, zgubiłam się.

Znane mi wcześniej ścieżki nagle pozarastały, a pojawiły się nowe i to na dodatek bardziej kręte. I na dodatek co chwilę pojawiała się na nich przeszkoda w postaci ściętego przez bobry drzewa. Oczywiście to fajnie, bo urozmaicenie biegania jest jak najbardziej wskazane, aby trasa się nie znudziła.

Tylko że nie spodziewałam się aż takich atrakcji. Po pierwsze ciągle musiałam szukać drogi, po drugie trzeba było się ciągle pilnować, aby nie dostać gałęzią po oczach lub zaczepić się o korzeń, lub co gorsza stracić równowagę i ześlizgnąć się do kanału.

I chyba właśnie to ciągłe skupianie się na pokonywaniu przeszkód sprawiło, że dzisiejsze bieganie wcale nie było męczące i odniosłam wrażenie ze te 45 minut trwało 20.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s