Treningi

No i niedziela się zbliża

W niedzielę oczywiście Biegnij Warszawo i do przebiegnięcia 10 km. Cieszę się. Nigdy nie startowałam w tym biegu, więc będzie to mój debiut.
Trochę jestem ciekawa jak pobiegnę, jaki będę miała czas, ale jednak nie to jest chyba w takim biegu najważniejsze. Przynajmniej nie dla mnie. Atmosfera się przecież liczy 🙂

Wpadł mi w „ręce” felieton Wieśka Dąbka na maratony24.pl (Rozterki maratońskich debiutantów), w którym pisze że kiedy zakłada się numer startowy to zaczyna się rywalizacja, a to wyklucza rekreację. Do tego część debiutantów boi się, że wypadnie za słabo więc asekurują się przed znajomymi mówiąc, że nie będą się ścigać i biegną rekreacyjnie.

I tak sobie pomyślałam, że niby ja – biegam bo lubię, a nie po to żeby zaliczać kolejne życiówki – asekuruję się? Przed kim, przed znajomymi?? Gdzieś mam to co sobie o mnie pomyślą. Szczególnie ci, którzy nic nie robią, a ci właśnie zwykle mają najwięcej do powiedzenia. A może ta tzw. rywalizacji to po prostu domena mężczyzn. A oni wiadomo, są z Marsa.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s