Gdzie biegać? / Treningi

Wawerska ścieżka biegowa „Las Sobieskiego”

W ramach poniedziałkowego odpoczynku, po ciężkiej biegowo niedzieli, wybrałam się na rowerową wycieczkę. Jej kierunek wybrałam  nieprzypadkowo – postanowiłam pojechać w kierunku Marysina, a konkretnie do Lasu Sobieskiego. Kierowana ciekawością, chciałam zobaczyć, jakie warunki do biegania tam panują.

Kto nie lubi dzikiego tłumu na pewno w Lasku Sobieskiego się odnajdzie. Wczoraj spotkałam tam zaledwie kilku rowerzystów, trzech biegaczy i jednego pana spacerującego z psem. Czy tak jest tam zawsze? Nie wiem. Tak przynajmniej było w poniedziałek ok. godziny 19.

Ścieżka biegowa jak z podręcznika – oznakowana i dobrze zmierzona

Ku mojemu zdziwieniu na wejściu do lasku znajduje się tablica informująca o wytyczonej w lesie ścieżce biegowej „Las Sobieskiego” o długości 3,5 km. Na mojej twarzy pojawił się oczywiście uśmiech, postanowiłam więc pokonać ją na rowerze. I kolejne moje zdziwienie już na trasie (oczywiście kolejne pozytywne) – ścieżka wyposażona jest w kilometraż, a oznakowanie rozmieszczone jest co 200 m. Dodatkowo na skrzyżowaniach rozmieszczone są kierunkowskazy, aby przez przypadek biegacz nie zgubił się w lesie 😉

Czego mi w Lasku Sobieskiego brakuje? Parkingów rowerowych. Nie ma gdzie bezpiecznie przyczepić roweru, aby móc go zostawić i pobiec.

Klimatyczny las – przyjemny chłód i masa komarów

Okazuje się, że warunki do biegania w tym lasku są niemal idealne – zarówno ze względu na przyjemny, leśny chłód, który panuje tam chyba cały czas (mimo upałów), żwirowe – szerokie ścieżki czy ciszę. Jedyną jego wadą jest to, że znajduje się trochę daleko od domu. Mogę tam oczywiście dobiec (ale trzeba liczyć prawie 10 km na dobiegnięcie i powrót), ale później niewiele sił już zostaje na to właściwe bieganie po lesie. No chyba że planuje się długie wybieganie – tylko przebiegnięcie połowy dystansu po chodnikach i wdychanie spalin stojących w korkach samochodów nie jest już taką przyjemnością.

Jak przystało na prawdziwy las, jest w nim tak dużo komarów, że strach się w ogóle zatrzymać. Atakują tabunami. Gryzą niemiłosiernie szybko, że człowiek nawet nie zdąży ich od siebie odgonić. Nie wiem nawet czy środki odstraszające komary i inne owady w ogóle zadziałają. Ale jeszcze to sprawdzę.

Ścieżka biegowa „Las Sobieskiego” …

… to jedna z trzech wawerskich ścieżek biegowych. Dwie pozostałe to „Międzylesie” i „Falenica”. Mam nadzieję, że kiedyś do nich dotrę, nawet rowerem.

sciezka-las-sobieskiego

Tablica informacyjna na wejściu do lasu

sciezka-las-sobieskiego-1

Oznakowanie ścieżki biegowe

sciezka-las-sobieskiego-2

Kierunkowskaz na ścieżce

Reklamy

6 thoughts on “Wawerska ścieżka biegowa „Las Sobieskiego”

  1. Pingback: Wiosenne bieganie pod koniec grudnia | KobietaBiega

  2. Pingback: Długie wybieganie w lesie, który dopiero poznaję | KobietaBiega

  3. Pingback: Długie wybieganie w lesie, który dopiero poznaję | Kobietabiega.pl

  4. Pingback: Długie wybieganie w lesie, który dopiero poznaję | Kobieta biega

  5. Pingback: Wiosenne bieganie pod koniec grudnia | Kobietabiega.pl

  6. Pingback: Wiosenne bieganie pod koniec grudnia | Kobieta biega

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s