Treningi

Co cię nie zabije to cię wzmocni

Ciekawe kto wymyślił to powiedzenie, bo poważnie się zastanawiam nad jego sensem.  Tyle razy miałam skręconą kostkę, że moja przewidywalność co do moich wypadków powinna być praktycznie 100-procentowa. Okazało się, że nie jest. Dlaczego? Bo znowu doszłam do wniosku, że biegać można zawsze i wszędzie, mimo że nie zawsze jest to mądre.

Niemądre było to, że mimo złego ogólnego samopoczucia postanowiłam pobiec. Na domiar złego jako kierunek obrałam las. Było kilkanaście minut przed dwudziestą, niebo było zachmurzone, więc w lesie było już dość ciemno, aby nie zauważyć wszystkich wystających korzeni drzew, podstępnie czyhających tuż za nimi szyszkami czy wykopanych przez psy dołków. No i ja oczywiście ich nie zauważyłam 😦

Skończyło się na szczęście dobrze, bo noga mnie tylko trochę boli – nie jest ani spuchnięta ani posiniaczona. Jednak mało brakowało, abym powtórzyła historię sprzed dwóch lat, kiedy to zmęczona poślizgnęłam się na szyszce i wykręciłam staw skokowy tak, że unieruchomił mnie na dobre kilka miesięcy.  Ja na szczęście czuję się dobrze i pewnie jutro znowu włożę buty, ale chyba będę już trochę ostrożniejsza … przynajmniej przez jakiś czas.

Jedno jest pewne – kontuzje nie wzmacniają, mimo że nie zabijają. Raczej osłabiają i sprawiają, że trzeba być bardziej czujnym i słuchać dokładniej swego organizmu. Kiedy ten wyraźnie mówi, że trzeba trochę odpuścić, to trzeba tak zrobić. Pokora, pokora i jeszcze raz pokora.

Reklamy

2 thoughts on “Co cię nie zabije to cię wzmocni

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s