Z biegowego świata

Biegaczom po pięćdziesiątce zwyczajnie zazdroszczę

0Sąsiadka, która bez wątpienia mogłaby być moją babcią każdego dnia mnie zachwyca. Czym? Tym, że regularnie gra w tenisa. Oczywiście, że konkretnie nie o tenis tu chodzi, tylko o uprawianie jakiegokolwiek sportu czy chęć do aktywności fizycznej w jakiejkolwiek postaci. Dzięki temu wygląda co najmniej 15 lat młodziej, a przy swoim mężu tak, jakby była jego córką.

Czyli kolejny dowód na to, że ruszać sie warto niezależnie od wieku – pod warunkiem, że fizyczność nam na to pozwala.

Zazdroszę osobom w wieku moich rodziców, a czasami nawet dziadków, że mają chęć i siły do biegania, i że sprawia im to tak wielką radość. I do tego startują w biegach udowadniając, że wiek nie jest żadnym ograniczeniem, i że często mają lepszą kondycję od młodszych od siebie nawet o kilka dekad.

Chciałabym siebie widzieć w butach biegowych za 20 lat startującą np. w Maratonie Warszawskim. To by było!

Tymczasem pozdrawiam wszystkich biegaczy 50+. A szczególne ukłony ślę pani Marii Pańczak, 74-letniej biegaczce, która ma za sobą 45 maratonów. A poczytać można o niej w najnowszym numerze Runners World.

Reklamy

One thought on “Biegaczom po pięćdziesiątce zwyczajnie zazdroszczę

  1. nie masz czego zazdrościć;) po prostu jak to mówią uciekamy od chorób cywilizacyjnych na własnych nogach he,he… dzięki za pozdrowienia:) i Pozdrowaśki dla Ciebie;)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s