Imprezy biegowe

Do 16 kilometra całkiem dobrze, potem skręcona kostka i do końca marsz …

Tak się właśnie skończył mój debiut w półmaratonie. Dramat można byłoby powiedzieć. I tak czasami nawet myślę, bo momentami czuje się jak ofiara nie potrafiąca biegać 😉 Wiadomo, milej byłoby gdybym skończyła ten bieg biegnąc, a nie maszerując. Wiedziałabym chociaż co mam jeszcze robić, aby kolejnym razem pobiec lepiej. 

A tak wiem tylko jedno. Powinnam wziąć ze sobą opaskę stabilizującą kostkę, a nie mam nawet takiej. W moim przypadku powinna być ona w podstawowym wyposażeniu.

Ale nie będę się rozpisywała o moich odczuciach bo nie ma co pisać. Nie będę też traktowała tego biegu w kategorii porażek, a raczej nauczki na przyszłość.

Imprez biegowych jest teraz tak dużo, że trzeba już wybierać, w której chciałby się wziąć udział. A III Półmaraton Augustowski jest warty polecenia. Dlaczego? Dlatego, że jest …

Kameralny charakter
Nigdy nie lubiłam wielkiego tłumu. Może dlatego coraz bardziej podobają mi się imprezy bardziej kameralne, w których nie biorą udziału tysiące ludzi, choć i takie mają swój urok.

W III półmaratonie Augustowskim wzięło udział ok. 300 osób – to niewiele w porównaniu ze statystykami choćby półmaratonu warszawskiego. Ale Warszawa jest specyficznym miastem – tutaj zarówno biega dużo osób i dużo osób bierze udział w różnego rodzaju biegach. Jednak Augustów nie jest duży i gdyby w biegu brało udział ok. tysiąca zawodników na trasie byłoby dość ciasno. Tak na prawdę musiałaby zostać zmodyfikowana.

Malownicza trasa
Trasa w większości przebiega przez obszar parkowy znajdujący się nad jeziorami. Biegnie się po ścieżkach wyłożonych kostką, jest do pokonania kilka drewnianych mostków, które są szczególnie niebezpieczne, kiedy są mokre. No i najważniejsze – trasa ma wiele podbiegów, może niezbyt wielkich, ale za to jest ich sporo.

Dogodna godzina startu
Start biegu był o godzinie 11. Bardzo wygodna dla tych, którzy chcieliby ewentualnie do Augustowa dojechać.

Rejs statkiem i masaże
Każdy, kto brał udział w biegu na 21 kilometrów mógł skorzystać z bezpłatnego, dwugodzinnego rejsu statkiem po rzece Netta i Jeziorze Białym. Do tego po przebiegnięciu półmaratonu można było skorzystać z usług masażystów.

Reklamy

3 thoughts on “Do 16 kilometra całkiem dobrze, potem skręcona kostka i do końca marsz …

  1. Brawo Aneta! ryzyko kontuzji na trasie jest zawsze i zdarza się nie tylko nam amatorom, ale nawet profesjonalistom. Skręciłaś kostkę i nie zeszłaś z trasy tylko z bolącą nogą ukończyłaś półmaraton! Gratulacje! Nie poddałaś się, więc należą Ci się słowa uznania:) Nigdy nie byłem w Augustowie:( ale Twój opis tego biegu jest zachęcający, więc może za rok… Pozdrowaśki:) szybkiego powrotu na biegowe ścieżki i zdrówka:)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s