Treningi

Bieżnia elektryczna poszła w ruch

bieznia-pureWedług statystyk w regionach, w których wieją mocne wiatry i dość często popełnianych jest więcej samobójstw w porównaniu do obszarów, gdzie wiatr jest spokojniejszy. Silny wiatr  wywołuje niepokój nie tylko u człowieka, ale też u zwierząt. Takich mądrości dowiedziałam się studiując politologię. Nieźle, prawda? Ale nie o silnym wietrze miałam pisać. Stał się on jednak pretekstem do tego co napiszę niżej.

Dzisiejsza pogoda sprawiła, że nie chciało mi się nawet nosa wystawić za drzwi, aby ewentualnie zrobić lekką przebieżkę. Poza tym na chodnikach jest dość ślisko, a co za tym idzie niebezpiecznie. Byłam za to na siłowni, gdzie na bieżni przebiegłam ok. 6 km robiąc kilka podbiegów pod górkę, a potem poszłam na  TBC.

Dawno nie byłam na tego typu zajęciach i jednoznacznie stwierdzam, że bieganie to mały pikuś przy ćwiczeniach, podczas których nie tylko trzeba ćwiczyć wybraną partię mięśni ale jeszcze do tego jednocześnie koordynować wszystkie ruchy. Ja nie wiem jak to robią instruktorki, ale one wcale się nie mylą i tak pięknie pracują jednocześnie rękami i nogami. Reszta na sali machała nimi jak się tylko dało – jedna w prawo, druga w lewo, trzecia w ogóle nie machała 😉 Al co najważniejsze, zmęczyłam się i czuję, że moje mięśnie trochę popracowały.

Postanowiłam sobie, że będę chodziła na takie zajęcia i potraktuję je jako wzmocnienie niektórych partii mięśni i uzupełnienie biegania. To co mnie intryguje, a na razie nie mam odwagi się wybrać to zajęcia z crossFit. Ale myślę, że i na nie przyjdzie czas. Przede mną jeszcze modne ostatnio zajęcia Total Fitness by Chodakowska.

Nie lubię bieżni elektrycznych, ale to jedyna alternatywa, kiedy na dworze jest taka paskudna pogoda. Poza tym muszę jakoś się do tego półmaratonu przygotować, bo zima jak to zima potrafi płatać figle. Wiem, dla biegacza ponoć nie pogoda jest najważniejsza, ale kiedy wieje i leje to po co ryzykować chorobą, jak można pójść w ciepłe, choć trochę śmierdzące miejsce i spokojnie potruchtać.

Dzisiaj zostało spalonych ok. 800 kalorii. Dużo. Tak myślę.

Reklamy

One thought on “Bieżnia elektryczna poszła w ruch

  1. Ja też muszę zacząć chodzić na bieżnię,bo nie chcę stracić tego co zaczęłam biegać teraz,ale na dworze kiepsko biega się w aktualnych warunkach :/

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s