Gdzie biegać? / Treningi

Wiosenne bieganie pod koniec grudnia

20131228_145824Piękny był dzisiejszy dzień. Słońce wprawiło mnie w taki nastrój, że wsiadłam w samochód i pojechałam do Lasku Sobieskiego, aby pobiegać w ładnych okolicznościach przyrody. Brzmi głupio – jechać samochodem, aby pobiegać.

No ale, jak się mieszka na wygwizdowiu (wokół same chodniki betonowe) to, żeby uraczyć leśnych, szerokich ścieżek trzeba czasami podjechać w ich okolice samochodem. Nie jest to co prawda daleko, bo ok. 5 20131228_141539km, ale licząc kilometry, które trzeba pokonać w drodze do lasu i powrotnej, to kilometrów już się trochę zbiera i na las zostają już ochłapy czasowe. Pomijam oczywiście kolejny fakt, że bieganie po chodnikach wśród samochodowych spalin najprzyjemniejsze nie jest.

Potruchtałam tam około 50 minut, ponieważ zaczęło się robić ciemno.  W lesie szybciej się ściemnia. Trochę zmarzłam w głowę, ponieważ nie włożyłam ani czapki ani opaski.

Niby ciepło, ale bez czapki nie ma komfortowego biegania

skechers-go-run2Wydawało mi się, że skoro jest 9 ºC to raczej nie powinnam zmarznąć. A jednak. Mokrą i rozgrzaną głowę lepiej zabezpieczyć, niż później cały wieczór cierpieć z powodu jej bólu. Rękawiczki też by się przydały, ale niestety zostały w domu. Z resztą stroju było już w porządku. Spodnie do biegania zimą oraz termoaktywna koszulka z długim rękawem oraz kurtka softshell z Lidla okazały się idealne.

Buty

Od około 1,5 miesiąca testuję nowe buty Skechers Go Run 2,  o których zapewne w najbliższym czasie już coś więcej napiszę. Dzisiaj właśnie w tych butach biegałam, choć po ostatnich leśnych biegach myślałam, aby już do lasu ich nie wkładać. Dlaczego? Buty te mają cienką i elastyczną podeszwę, pod którą czuć szyszki, korzenie a nawet żołędzie. W Lasku Sobieskiego na ścieżkach szyszek na szczęście nie ma, więc biegło się komfortowo.

Go Run 2 to starsza siostra (lub brat) Go Run 1, o których już pisałam i w których uwielbiam biegać. Dostępna jest jeszcze trzecia odsłona tego modelu – Go Run 3, w której jak na razie nie mam odwagi biegać – są jeszcze lżejsze, jeszcze bardziej elastyczne i z jeszcze cieńszą podeszwą. Polecam je dla minimalistów.

Podbiegi pod górkę

Lasek Sobieskiego jest chyba najbliższym mi miejscem, w którym można zrobić podbiegi pod górkę. Może nie jest to ani oszałamiająco długi i wysoki podbieg, ale za to interesujący. Mianowicie po pierwszym za chwilę pojawia się drugi. I tak w efekcie po zrobieniu dwóch podbiegów, w drodze powrotnej obowiązkowo robi się kolejne dwa. Dodam, że ścieżki tam są dość szerokie i bezpieczne, choć na wystające korzenie należy uważać, aby nie wylądować zębami w piachu.

Szkoda, że nie sprawdziłam długości tych podbiegów. Ale zrobię to następnym razem.

Próbowałam zrobić zdjęcie tym górkom, ale kiepski ze mnie fotograf. Poza tym to zdjęcia z telefonu, więc o jakość raczej trudno.

A kończąc ten słoneczny i ciepły dzień poszłam do fryzjera i zrobiłam metamorfozę. Od dzisiaj mam grzywkę …

20131228_145209

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s