Odżywianie

„Waga startowa” – dlaczego warto mieć tę książkę?

Książka „Waga startowa” –  dlaczego warto ją mieć na półce, nawet jeśli nie biegamy, a myślimy tylko o tym, aby zrzucić kilka kilogramów? Dlatego, że jej autor – Matt Fitzgerald – nie podaje żadnych cudownych recept ani wyszukanych diet, tylko w rzeczowy sposób tłumaczy, że w osiągnięciu pożądanej przez nas wagi najważniejsza jest jakość naszej diety oraz właściwy jej harmonogram.

Kim jest Matt Fitzgerald? To specjalista od żywienia sportowego, aktywny biegacze i trathlonista. Czytając tę książkę nie odnosi się wrażenia, że napisał ją ktoś tylko po to, aby dobrze na niej zarobić. Bo bez wątpienia książki z przeróżnymi „dietami cud” sprzedają się jak ciepłe bułeczki.

Nie ma cudów

Książka „Waga startowa” jest kompletnym źródłem wiedzy na temat fizjologii człowieka oraz jego odżywiania. Dokładnie tej samej, którą zdobyłam chodząc do dietetyka. Mnie informacje w niej zawarte tylko umocniły w przekonaniu, że zmieniony kilka lat temu styl odżywiania jest właściwy. I każdemu, komu na tym właśnie zależy polecam tę książkę. Informacje w niej zawarte otwierają oczy na wiele spraw, układają i wyjaśniają informacje docierające do nas w zarówno chaotyczny sposób jak i wyrwane często z kontekstu.

Znajdź sport, który polubisz

W pierwszej części książki Matt Fitzgerald sugeruje, że trzeba znaleźć sobie sport, który będzie sprawiał nam radość i będzie wywoływał u nas chęć ruszania się. Nie poleca uprawiania sportów, które są dla nas uciążliwe i musimy się do nich zmuszać. Jeśli znajdziemy sobie taką aktywność i związane z nią cele – utrzymanie odpowiedniej wagi będzie nam się udawało niejako przy okazji.

Bilansowanie źródeł energii, regulacja apetytu

Matt Fitzgerald, poza tym, że sporo czasu poświęca żywności dobrej i złej jakości, duży nacisk kładzie na bilansowanie źródeł energii, harmonogram posiłków a także podpowiada w jaki sposób można regulować apetyt.

Autor rozprawia się także z popularnymi dietami – niskotłuszczową, niskowęglowodanową czy wysokobiałkową tłumacząc, że dieta ma zapewnić docelową ilość węglowodanów i jednocześnie dostarczyć odpowiednich dawek tłuszczów oraz protein.

Przekonuje także, że aby dieta przynosiła pożądany przez nas efekt, musimy przestrzegać harmonogramu posiłków. Dlaczego? Ponieważ zapotrzebowanie energetyczne człowieka waha się w ciągu doby. Wymienia pięć zasad służących bilansowaniu poboru kalorii z zapotrzebowaniem organizmu w ciągu dnia.

Jedną z nich jest jedzenie śniadań i to dość wcześnie. Dzięki śniadaniu dochodzi do ogólnego zmniejszenia apetytu, jak i ograniczenia ilości przyjmowanego pokarmu w ciągu dnia. Badania wskazują, że ludzie jedzący śniadanie zwykle wprowadzają do jadłospisu więcej produktów wysokiej jakości.

Co jeszcze?

Bardzo ciekawym rozdziałem w książce są rozpisane jadłospisy oraz zalecane ćwiczenia siłowe dla sportowców wytrzymałościowych – narciarzy biegowych, kolarzy, wioślarzy, biegaczy, pływaków i trathlonistów. Na przepisy trzeba jednak uważać i jeśli chcielibyśmy z nich skorzystać pamiętajmy, że przygotowane są dla zawodowych sportowców, którzy mają większe zapotrzebowanie kaloryczne niż osoby uprawiające sport rekreacyjnie.

20140325_173541-oTytuł: „Waga startowa”
Autor: Matt Fitzgerald
Wydawnictwo: Inne Spacery
Rok wydania: 2012
Przekład: Karolina Dąbrowska
Oprawa: miękka
Cena: 44 zł

 

 

 

Advertisements

2 thoughts on “„Waga startowa” – dlaczego warto mieć tę książkę?

  1. Pingback: Jesień będzie smaczna tego roku! | wordpress

  2. Pingback: Jesień będzie smaczna tego roku! | Kobieta biega

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s