Imprezy biegowe

Nie taki Rzeźniczek straszny jak go piszą

trofeum

Co wcale nie znaczy, że to lekki bieg. Może się tak nawet wydawać do 14 km, ale za Przełęczą nad Roztokami Górnymi (zlokalizowany był tam punkt odżywczy) zaczął się najtrudniejszy odcinek. Do połowy myślałam nawet, że jak tak dalej pójdzie, to ukończę ten bieg poniżej 4 godzina.

Mój zapał ostudziło jednak pionowe prawie podejście znajdujące  się tuż za Przełączą. I tak naprawdę ten drugi odcinek trasy Rzeźniczka był trudny – zarówno za sprawą większych podjeść jak i trudniejszych zbiegów, które były błotniste, trochę kamieniste i częściowo tak wąskie, że na ścieżce ledwo co mieściła się jedna osoba. Na długo zapamiętam więc podejście na Okrąglik i Małe Jasło i to nie tylko dlatego, że było ciężko, ale również za sprawą deszczu, który akurat zaczął padać przez około 5 kilometrów. Na szczęście na mecie świeciło już słonko.

Biegłam w takim skupieniu, że na trasie nie zrobiłam żadnego zdjęcia. Sporo zrobił ich za to Jarek, z którym wspólnie wybraliśmy się na bieg. Ale za rok nadrobię zaległości 😉

Po biegu spotkało mnie niesamowite szczęście, bowiem wylosowałam nagrodę, którą był kilogram soli i książka Scotta Jurka „Jedz i biegaj”. Sól na razie czeka na okazję, bo nie mam w domu wanny, a książkę już zaczęłam czytać.

Bieg z bolącymi kolanami

Tak. Przebiegłam Rzeźniczka z bolącymi kolanami. Powiedzieć można, że to totalna głupota. No może najmądrzejsze to nie było, ale fakt, że miałby ominąć mnie ten bieg byłby dla mnie chyba większym bólem niż niedyspozycja kolan. Okazało się, że nie było tak źle. Kolano pobolewało, ale nie aż tak, żeby odpuścić. No i dobiegłam do mety z czasem 4 godz. 17 minut. Co prawda z opuchniętymi kolanami, ale teraz daję im dwa tygodnie (albo nawet trzy) wolnego, aby mogły spokojnie dojść do siebie.

bieszczady-4

Sprawdzamy trasę Rzeźniczka

Start w Solince

Start Rzeźniczka miał miejsce w Solince, a nie tak jak wcześniej planowano, z Balnicy. Dzięki temu wszyscy mogli wystartować wspólnie, a nie w dwóch turach.  Cała trasa wydłużyła się w ten sposób o ok. 2 km. Do miejsca startu dowieziono nas kolejką wąskotorową. Gdyby nie to, że było w niej dość zimno i pierwszy skład czekał na drugi w polu (prawie jak polskie PKP) byłaby to naprawdę miła wycieczka. Ale wystarczył jeden szybki sprint do toalety przed biegiem, aby podkręcić temperaturę i z uśmiechem na twarzy wystartować.

Na górskie bieganie warto brać kijki

Bardzo ułatwiają trudne podejścia, poza tym można w ten sposób odciążyć nogi, które i tak są dość obciążone podczas zbiegów. To właśnie dzięki nim, mięśnie nóg nie bolą prawie wcale – czuję w nich tylko niewielkie zmęczenie. Ale trudno go nie czuć po pokonaniu 27 km w górach.

Trzeba mieć dobre buty

Dałoby się co prawda przebiec tego Rzeźniczka w butach do biegania po szosie. Byłoby tylko to trochę niebezpieczne. Moje Inov-8 sprawdziły się doskonale. Na całej trasie nie czułam, że tracę równowagę czy wpadam w poślizg. Na zbiegach i dość błotnistych ścieżkach idealnie trzymały się podłoża, a to wszystko dzięki agresywnemu bieżnikowi i dość miękkiej i elastycznej podeszwie. Do tego wygodna cholewka i wzmocnienia na cholewce sprawiły, że stopa i palce nie czuły się niekomfortowo. (O butach napiszę w osobnym wpisie, bo warto …)

 

Podsumowanie

Rzeźniczek był moim pierwszym startem w górskich biegach. Było więc to sprawdzenie własnych możliwości. I uważam, że poszło mi dobrze. Może inni pobiegli lepiej – zawsze tacy będą. Ale ja jestem z siebie dumna. Udało mi się przebiec lepiej niż zakładałam i do tego moje mięśnie w dalszym ciągu żyją i mają się całkiem nieźle. Mam chrapkę na więcej biegania w górach.

20140622_111015

Dwa Rzeźniczki

rzezniczek-przed-biegiem-5

Trzeba sprawdzić czy sznurowadła są dobrze zawiązane

rzezniczek-przed-biegiem-4

Luz ….

rzezniczek-powrot-do-cisnej

Wracamy do domu z pakietami startowymi na plecach

rzezniczek-po-1

Obowiązkowe przebranie się po biegu 😉

rzezniczek-nagroda

A to nagrody, które wylosowałam po biegu

rzezniczek-tory

 

Advertisements

4 thoughts on “Nie taki Rzeźniczek straszny jak go piszą

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s