Gdzie biegać? / Imprezy biegowe

II Bieg Szlak Trafi – bieganie po lessowych wąwozach w Kazimierskim Parku Narodowym

IMG_20140809_125018

Wąwozy w Parchatce zdobyte

Kiedy w ubiegłą sobotę po raz kolejny budzik zadzwonił o 6.20, to po cichu wręcz przeklęłam samą siebie za to, że po raz kolejny, zamiast spokojnie odpocząć w sobotę, to ja znowu zrywam się i wybieram na kolejny bieg. I to na dodatek ponad 100 km od Warszawy, bo do Parchatki. Miał tam miejsce II Bieg Szlak Trafi.

Dla mnie był to któryś z kolei biegów. Ale dla Kariny, z którą biegłyśmy razem na trasie tego biegu, był to pierwszy start w zawodach biegowych. Było więc trochę stresu, niepewności i obaw o to czy da sobie radę. Jak poszło? Rewelacyjnie! Bo plan jaki założyłyśmy (przebiegnięcie lekkim tempem tych 14 km) wykonany został w 100%.

16324_320331421478165_577391043124366094_n

Nie lubię rozgrzewek prowadzonych przed biegami, bo często nie mają nic wspólnego z rozgrzewką. Ta jednak była inna – chłopak, który ją prowadził – według mnie – zrobił to idealnie

Trasa i organizacja

Zapisując się na ten bieg domyślałam się tylko, że trasa będzie malownicza. Zresztą był to główny powód, dla którego to zrobiłam. Nie spodziewałam się jednak, że będzie tak pięknie, dziko i błotniście.

IMG_20140809_131305

Takie trofea

Cała, 14-kilometrowa trasa biegu zaskakiwała mnie co chwilę i to od samego początku – bo zaledwie kilkadziesiąt metrów po starcie była ogromna kałuża z błotem, z której nikt nie wybiegł suchy. Później było co prawda mniej wodno-błotniście, ale równie ciekawie. Były bowiem długie i dość strome podbiegi w wąwozach, błotniste zbiegi, strumyki wody spływające po ścieżkach, ścieżki przez łąki, plantacje wina czy przepiękny widok ze stoku narciarskiego w Parchatce na Puławy i Wisłę.

O nudę na trasie było więc trudno i nawet nie poczułyśmy, kiedy dobiegłyśmy na metę, na której otrzymałyśmy pamiątkowe medale i smaczne pierniki na tasiemkach.ci

Trasa była doskonale oznaczona, a do tego w każdym miejscu, w którym potencjalnie można byłoby z niej zboczyć, był wolontariusz nie tylko wskazujący drogę, ale również kibicujący biegaczom.

Największą radość, chyba większości, dała biegaczom pewna babcia, która stała na trasie z przygotowaną chłodną wodą do picia. A jeśli chodzi o wodę, to tej na trasie nie brakowało. Jeśli dobrze policzyłam, to na 14 kilometrach były chyba 4 punkty wodne.

Bieg polecam, każdemu, kto lubi biegać po lasach i w trudniejszych niż miejskie ulice warunkach. A do Parchatki wracam za rok.

IMG_20140809_095801

Tak oto została opisana trasa biegu. Mało że została wydrukowana jej mapa, to jeszcze każdy charakterystyczny jej punkt został opisany z dużym poczuciem humoru

IMG_20140809_130532

Numer startowy

Reklamy

5 thoughts on “II Bieg Szlak Trafi – bieganie po lessowych wąwozach w Kazimierskim Parku Narodowym

  1. Często bywam w Kazimierzu i uwielbiam kazimierskie wąwozy 🙂 Ale to prawda, że często trafić tam można na rozległe przeszkody błotne. Mimo wszystko jest tam przepięknie i w następnym roku mam nadzieję również trafić na ten bieg!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s