Treningi

W XXVI Biegu Niepodległości pobiegła piątka wspaniałych dziewczyny, a ja zostałam drużynową :)

W XXVI Biegu Niepodległości

XXVI Bieg Niepodległości był prawdziwym wyzwaniem dla Ani, Doroty, Kingi, Sylwii i Weroniki. Dziewczyny podjęły wyzwanie, założyły zielone koszulki Shape It i udały się na linię startu biegu.

Ale, Bieg Niepodległości, był też wyzwaniem dla mnie, bo mimo że nie biegłam, denerwowałam się jak rzadko kiedy. Czym? A no tym, że 11 listopada debiutowałam jako „drużynowa”. Tak przejęłam się tym, jak dziewczyny dadzą sobie radę, aż zapomniałam o tym, że mnie nie dane było mi towarzyszyć im na trasie.

W XXVI Biegu NiepodległościTrzy debiutantki …

Ja, niczym matka (chrzestna na pewno) czekałam na mecie aż dziewczyny do niej dobiegną. Szczególnie denerwowałam się o Anię, Dorotę i Weronikę. Dla nich był to pierwszy start w biegu masowym. Do tego Dorota od 5 dni zmagała się z grypą żołądkową, więc dość osłabiona przebiegła te 10 km. Ale wszystkie trzy rewelacyjnie dały sobie radę i pokazały, że jak się podejmie wyzwanie to trzeba mu sprostać, pokazać swoją siłę, a przede wszystkim to, że nie ma rzeczy niemożliwych – potrzebne są tylko chęci, które należy przełożyć na działanie.

… i dwie zaprawione zadziorne 😉

Sylwia i Kinga są bardziej zaprawione w biegach. Po pierwsze wiedzą jak biega się takie dystanse, jak rozłożyć siły i czym takie imprezy biegowe są. Mimo to, je także dopadł przedbiegowy stres. Na trasie pokazały jednak na co je stać. Wyszedł z nich kobiecy zadzior. Nic chyba bardziej nie mobilizuje jak to, że koleżanka z drużyny może być lepsza, więc trzeba ją gonić.

Okazało się, że całe 10 km biegły jednym tempem. Na dodatek nie wiedząc o tym, rywalizowały ze sobą na trasie, co je tylko mobilizowało jeszcze bardziej, dzięki czemu udało im się wbiec na metę praktycznie w tym samym czasie.

W XXVI Biegu Niepodległości

Tuż przed startem 🙂 Kiedy się wejdzie w tłum podekscytowanych ludzi łapie się dodatkową energię do biegu

W XXVI Biegu Niepodległości

Zielone, Shape It-owe biegaczki idą po rozgrzewce na linię startu

Dzisiejszy dzień pokazał mi, że można być na biegu jako kibic i wrócić z niego z takimi emocjami, jakby zrobiło się nową życiówkę, pokonało kolejną barierę, chociaż wcale się nie biegło. Poza tym rola „drużynowej” jest dość trudna.

Poza tym bardzo miłe i równie niezwykle ładujące energetycznie jest patrzenie na radość – jaką innym dają bieganie i udział w zawodach biegowych. To jest takie naładowanie energetyczne, jakiego chyba trudno doświadczyć uprawiając amatorsko inne dyscypliny sportowe.

Kiedy czasami słyszę jak ktoś mówi, że biegacze to fajni ludzie, to dzisiaj mam chęć to wykrzyczeć, bo są naprawdę fantastyczni, ale pod jednym warunkiem! Kiedy potrafią cieszyć się z biegania jak dzieci i całej radości nie przesłania im wyłącznie bicie swoich życiówek. Taki cel miały do osiągnięcia dziewczyny podczas dzisiejszego biegu i udało im się to wyśmienicie. Ania, mimo że trochę przesadziła z tempem, kilkanaście minut później robiła szpagaty, stawała na rękach, a z twarzy pozostałych dziewczyn uśmiech nie znikał ani na chwilę.

DZIEWCZYNY, DZIĘKUJĘ BARDZO!!!

Takim cichym, szóstym uczestnikiem drużyny był dzisiaj chyba Jacek, który bardzo żałował, że jest mężczyzną i nie mógł oficjalnie dołączyć do zespołu. Shapeit-Logo
Okazał się jednak dla nich fantastycznym wsparciem na trasie.

Dziękuję także firmie Shape It, która zaprosiła nas do organizowanej przez siebie akcji dostarczając nam tyle niesamowicie pozytywnych emocji.

Mistrzowski skład drużyny i „drużynowa” już są.  Zawodniczki się sprawdziły i zgrały ze sobą. Teraz pozostaje nam tylko szlifować swoje umiejętności, szykować się do kolejnych biegów i pokazywać na co stać prawdziwe kobiety! Trener jakiś by się tylko jakiś jeszcze przydał, albo jakiś inny opiekun drużyny 😉

W XXVI Biegu Niepodległości W XXVI Biegu Niepodległości W XXVI Biegu NiepodległościW XXVI Biegu Niepodległości

W XXVI Biegu Niepodległości

W XXVI Biegu Niepodległości

Marszem na linię startu

W XXVI Biegu Niepodległości

V strefa maszeruje pod czujnym okiem sędziego

W XXVI Biegu Niepodległości

A tu proszę, bananiki z mety. Tylko dlaczego takie nierówne?

W XXVI Biegu Niepodległości W XXVI Biegu Niepodległości W XXVI Biegu Niepodległości W XXVI Biegu Niepodległości

Advertisements

6 thoughts on “W XXVI Biegu Niepodległości pobiegła piątka wspaniałych dziewczyny, a ja zostałam drużynową :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s