Zdrowie

Gdzieś tu chyba zakpił los

IMG_20141001_102811Sponiewierana i niesprawiedliwie potraktowana. Tak się czułam jeszcze w październiku. Dlaczego? Z powodu odnawiającej się co chwilę kontuzji. Kiedy już udało mi się ją zaleczyć (tak przynajmniej mi się wydawało), to po chwili powracała jak bumerang. I nie wiem co było gorsze – to, że moja aktywność została bardzo ograniczona, czy to, że nie wiedziałam tak na prawdę co dzieje się z moim kolanem.

Dzisiaj jest dużo lepiej, kiedy już wiem, dlaczego miałam naderwane więzadła i troczek rzepki, przesuniętą rzepką i ciągle spuchnięte kolano – do tego stopnia, że zginanie nogi było praktycznie niemożliwe. Raz skończyło się to nawet wizytą na ostrym dyżurze i punkcją, bo w przeciwnym razie kolano chyba by eksplodowało. Ostateczna diagnoza brzmi: przerośnięta błona maziowa oraz przerośnięte ciało Hoffy w kolanie. Na razie uruchomione mam leczenie farmakologiczne, zabiegi rehabilitacyjne i odpoczynek od biegania. Jeśli to nie pomoże, najprawdopodobniej czeka mnie wycięcie tych paskudztw.

Grażyna Łobaszewska śpiewa, że czas nas uczy pogody

I coś w tych słowach jest. Ten początkowo, przymusowy odpoczynek od biegania, stał się tak na prawdę próbą charakteru. Bo kiedy boli, to się po prostu nie biega, ponieważ jest to niemożliwe. Gorzej, jeśli bólu nie ma i wydaje nam się, że znowu można wskoczyć na biegowe ścieżki.

Nie powiem, że mną nie nosiło, bo bym skłamała. Ale perspektywa ingerencji chirurgicznej zadziałała jak kubeł zimnej wody. No i biegać się odechciało. Mam nadzieję tylko, że nie na zawsze ;), bo o czymś tego bloga trzeba przecież pisać 😉

Na szczęście pomysłów mi nie brakuje i jutro będzie konkurs, w którym wygrać będzie można koszulki do biegania.

 

Advertisements

4 thoughts on “Gdzieś tu chyba zakpił los

  1. Bardzo jest mi przykro z powodu Twojego obecnego stanu, mam nadzieję, że kiedyś nadejdzie taki czas, że będziesz mogła napisać, że pozbyłaś się całkowicie uciążliwego bólu i uczucia wstydu. Co do pisania bloga to pomysłów z pewnością Ci nie zabraknie, życzę powodzenia i powrotu do szybkiego zdrowia!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s